czwartek, 7 maja 2015

Pożywny koktajl - banan, ananas i płatki owsiane.

Dobry wieczór kochani!

Próbuję do Was wracać, mam nadzieje że mi się uda ;).

Po południu zaczęło mi burczeć w brzuchu. Nie była to pora na kolację, a na obiad już trochę za późno. Na szczęście ze stołu zerkał na mnie lekko zmęczony banan i już wiedziałam co mam zrobić!



Dla dwóch osób:

duży dojrzały banan
pięć krążków ananasa z puszki
kilka łyżek syropu z ananasa (zamiast cukru!)
trzy łyżki płatków owsianych
250ml gazowanej wody mineralnej



Wszystko wrzuciłam do kielicha i zmiksowałam. Woda jest w takiej ilości by można było dostosować gęstość do własnych upodobań. Równie dobrze zamiast wody można dać syrop z ananasa i będzie barrrdzo słodkie ;).

W cieplejszy dzień polecam dodać kilka kostek lodu.



Smacznego!


wtorek, 20 stycznia 2015

Potrawka z soczewicy.

Od ostatniego posta minął prawie rok. Bardzo wiele się w tym czasie zmieniło w moim życiu i nie mam czasu dla siebie, a co dopiero na publikowanie. Od pewnego czasu jednak na moim profilu na facebooku zaczęła wzrastać aktywność i ilość osób odwiedzających. To był dla mnie motywujący kop do zrobienia czegoś i podzielenia się z Wami :).
Dziękuję, że mimo wszystko ze mną jesteście!

Chłodno i szaro na dworze to w wolny dzień ugotowałam gar pikantnej, sycącej i niezwykle poprawiającej humor potrawki. Nie mogę się od niej oderwać ;). Tak samo pyszna jest na zimno!

Składniki:

dwie szklanki (po 250ml) zielonej ciecierzycy
trzy średnie ziemniaki
dwa litry gorącej wody
dwie małe suszone chili
sześć ziaren ziela angielskiego
dwa małe listki laurowe
puszka krojonych włoskich pomidorów
cztery średnie ząbki czosnku
200g siekanego szpinaku
łyżeczka suszonego majeranku
pół łyżeczki suszonego rozmarynu
świeżo mielony kolorowy pieprz i sól do smaku

Potrzebny jest średniej wielkości, około trzylitrowy garnek.






Ziemniaki obrałam ze skórki i pokroiłam w kostkę. Soczewicę porządnie wypłukałam pod bieżącą, zimną wodą. Ziemniaki i soczewicę wrzuciłam do garnka, dodałam ziele, listek, pokruszyłam chili. Zalazłam wodą, wymieszałam, zostawiłam na niewielkim ogniu i dałam czas by spokojnie zmiękło. Nie dodałam soli, bo wtedy soczewica bardzo długo pozostawałaby twarda. Solę dopiero jak zmięknie. Trwało to może 20 minut do pół godziny. Kiedy i ziemniaki były miękkie dodałam puszkę pomidorów, przecisnęłam czosnek, szpinak, pokruszyłam zioła i zmieliłam pieprz. Po zagotowaniu należy spróbować i w razie potrzeby dodać soli, pieprzu czy chili.

Gęsta zupa jest tak samo smaczna jak prosta w przygotowaniu. Następnego dnia jest jeszcze lepsza!


Smacznego! ;)

sobota, 8 marca 2014

Koktajl: mango, pomarańcze i limonka.

Po powrocie z zajęć miałam na coś ochotę. Zjadłam chyba wszystko co można było, aż wpadłam na pomysł by w końcu zużyć te wszystkie już lekko zmęczone owoce. Czymś podobnym zostałam niedawno poczęstowana na niedzielnym śniadaniu u koleżanki. Słońce zamknięte w szklance! ;)


Dla trzech osób:

duże mango
trzy pomarańcze
limonka

Owoce muszą być dojrzałe.

Dokładnie myję wszystkie owoce. Pomarańcze obieram ze skórki i podzielone na cząstki wrzucam do blendera. Wyciskam do niego sok z limonki i wkładam pokrojone w kawałki mango. Okrawam je wokół pestki, obieram ze skórki i kroję. Można też nie zdejmując skórki pociąć miąższ w kostkę i wywinąć skórkę. Zrobić tak zwanego mangowego jeżyka. Wtedy łatwo wykrawa się kawałki. Wszystko chwilę razem blenduję.



Całość wychodzi przyjemnie gęsta z cząstkami owoców.

Smacznego! ;))