czwartek, 19 grudnia 2013

Brukselka smażona z porem.

Dla jednych pyszności, dla większości koszmar. Sama zwykle gotowaną w zupie połykałam z zamkniętymi oczami. Jednak taka smażona jest niesamowita. Słodka, nierozmiękła i bez goryczki.
Robi się bardzo szybko i jest świetnym dodatkiem do obiadu.


Dla trzech osób:

pół kilograma małych główek brukselki
około 300g por
sól
świeżo mielony pieprz
masło lub oliwa

Z kapustek obcinam głąby i zdejmuję wierzchnie listki. Główki przekrawam na pół i układam je płasko na rozgrzanym tłuszczu. Solę obficie z wierzchu i pozwalam się kapustkom lekko skarmelizować.Gdy się przyrumienią dorzucam uprzednio umyty i pokrojony w małą kostkę por. Smażę, aż por jest miękki. Doprawiam świeżo mielonym pieprzem i w razie potrzeby dodatkową szczyptą soli.

Brukselka to źródło wielu witamin, między innymi A, B1, B2, B5, B6, C, E, B7 i K.Zjedzenie zaledwie 150g pokrywa w stu procentach dzienne zapotrzebowanie na witaminę C. Brukselka zawiera również dużo beta-karotenu – ludzki organizm zamienia go w witaminę A, niezbędną między innymi do wzrostu dzieci oraz zapewniającą dobre działanie narządu wzroku. 

100g zawiera jedynie około 35 kcal.


Do tego była bułka z dynią zapiekana z mozzarellą. Pyszności...

Smacznego! ;))

czwartek, 28 listopada 2013

Krem orzechowo-kakaowy.

Kto nie kocha kremów czekoladowych z orzechami?  Domowe są jednak najlepsze.
Ten jest mega prostą i tańszą wersją tych sklepowych.


Na około 800ml kremu:

300ml orzechów ziemnych
200ml orzechów laskowych
250ml mleka 2%
dwie łyżki płynnego miodu
dwie łyżki gorzkiego kakao
dwie łyżki delikatnego oleju

Nie jest zbyt słodki, więc duża część z Was może dołożyć miodu :). Pierw jednak warto spróbować takiego.

Wszystkie składniki włożyłam do malaksera, nastawiałam na pełną moc i miksowałam. Robiłam to trzy razy, bo maszynie opornie szło. W końcu zrobił się lśniący, gęsty z niewielkimi kawałkami orzechów. Niebo...

Smacznego! ;)

sobota, 26 października 2013

Tagliatelle z pikantnym sosem pieczarkowym.

Jak dobrze móc być w domu cały dzień i ugotować coś pysznego! ;) To czego mi ostatnio brakuje to zupy i makarony z dużą ilością sosu. Nadrabiam więc zaległości.


Dla czterech osób:

800gram pieczarek
trzy małe cebule
niewielka papryczka chili
trzy duże ząbki czosnku
gałązka rozmarynu
łyżeczka posiekanego koperku
50-70g wędzonego twarogu
300ml mleka
olej rzepakowy
sól i świeżo mielony pieprz

350g makaronu tagliatelle

Pieczarki obieram, kroję na mniejsze kawałki. Cebulę obieram, kroję w piórka i szklę na niewielkiej ilości oleju z dodatkiem soli. Dodaję pieczarki i duszę, aż wyparuje prawie cała woda. Dodaję umyte i posiekane igiełki rozmarynu, wraz z niezdrewniałą łodyżką i posiekaną drobno chili. Moja nie była specjalnie ostra, więc dodałam z pestkami. Wtarłam czosnek, przesmażyłam chwilkę i dolałam mleko. Gdy sos się zagęścił zdjęłam garnek z ognia, wsypałam posiekany koperek i pokruszony widelcem ser. Próbuję i doprawiam do smaku. Wymieszałam i wrzuciłam przygotowany w międzyczasie makaron. Gotowałam go chwilkę krócej by wchłonął sos. Przykryłam garnek i zostawiłam na chwilkę.


Smacznego! ;))